Księga Habakuka 3,1-
- Mariola Szyszkiewicz
- 18 lut
- 2 minut(y) czytania
Modlitwa proroka.

Modlitwa proroka Habakuka na wzór lamentacji Usłyszałem Panie, Twoje orędzie ujrzałem Panie Twoje dzieło Spraw, by się spełniło w nadchodzących latach , daj nam je poznać w jak najbliższym czasie , a gdy się gniewasz, wspomnij na swoje miłosierdzie. Bóg przybywa z Tymanu Święty nadchodzi od gór Paran Jego majestat okrywa niebiosa , A Jego chwała napełnia ziemię . Jaśnieje On blaskiem słońca, z Jego rąk wychodzą promienie, W nich Jego moc jest ukryta. Przed Nim idzie zaraza a za Nim pomór śmiertelny. Kiedy On wstaje - ziemia się trzęsie, a kiedy spojrzy - drżą przed Nim narody . Prastare góry się rozsypują, zapadają się odwieczne wzgórza a Jego drogi trwają od pradawnych czasów Ujrzałem powalone namioty Kuszanu drżące szałasy ziemi Madianu . Czy przeciw rzekom wybuchł gniew Twój, Panie czy przeciw morzu - Twoje oburzenie że swych koni dosiadasz i wstępujesz na rydwan zwycięski Dobyłeś bowiem swojego łuku , a kołczan napełniłeś strzałami Ziemia pęka i wzbierają rzeki . Ujrzały Cię góry i zadrżały lunął deszcz rzęsisty Otchłań wód swój głos wydała podniosła w górę swoje ręce. Nie było widać ani słońca, ani księżyca, przyćmionych blaskiem strzał Twoich straszliwym błyskiem Twojego oszczepu. Pełen gniewu kroczysz przez ziemię , w swoim oburzeniu tratujesz narody. Wyruszyłeś , by swój lud ratować aby ocalić swojego pomazańca. Zburzyłeś dom bezbożnika, odsłoniłeś fundamenty aż do skały . Przeszyłeś strzałami dowódcę wojska , gdy nacierało, aby nas wyniszczyć, gdy się cieszyło, pełne zuchwalstwa, jak ten, co w ukryciu pożera biednego. Twoje konie przeprowadziłeś przez morze przez spieniona topiel wód ogromnych Gdy to usłyszałem, struchlało we mnie serca, na ten głos zadrżały moje wargi trwoga przeniknęła me kości nogi ugięły się pode mną. Spokojnie jednak czekam na dzień klęski, która spadnie na lud, co nas gnębi . Chociaż figowiec nie kwitnie i nie ma co zbierać w winnicach chociaż oliwki nei mają owoców pola uprawne nie dają żywności; choć w owczarniach pusto, brak owiec i nie ma wołów w zagrodach - ja mimo to będę się radował w Panu i weselił się w Bogu, moim zbawcy. Pan Bóg, który jest moją siłą uczyni me nogi podobnymi do nóg jelenia i na wyżyny mnie wprowadzi. Kierownikowi Chóru, na instrumenty strunowe.





Komentarze