Zdobycie Jerycha
- Mariola Szyszkiewicz
- 17 lut
- 5 minut(y) czytania
Księga Jozuego 6,1-
Jerycho było obwarowane i zamknięte przed Izraelitami. Nikt z niego nie wychodził, ani do niego nie wchodził. Wtedy Pan powiedział do Jozuego: "Spójrz, oto daję w twoje ręce Jerycho, jego króla i dzielne wojsko. Niech wszyscy wojownicy maszerują wokół miasta i okrążą je tylko raz. Tak macie czynić przez sześć dni. Siedmiu kapłanów będzie niosło przed Arką siedem trąb z rogów baranich. Siódmego dnia macie okrążyć to miasto siedem razy, a wtedy niech kapłani zadmą w trąby. Gdy przeciągle zabrzmi róg barani i gdy ten dźwięk trąby usłyszycie, wtedy niech cały lud podniesie gromki krzyk, a mury miasta runą i ludzie wkroczą do niego, idąc wprost prze siebie.

Jozue, syn Nuna, wezwał do siebie kapłanów i powiedział do nich: " Weźcie Arkę Przymierza, a siedmiu kapłąnów niech niesie przed Arką Pana siedem trąb z rogów baranich. Do ludu zaś rzekł: "Ruszajcie! Obejdźcie miasto dookoła, a uzbrojeni wojownicy niech maszerują przed Arką Pana. Lud wypełnił to, co Jozue nakazał. Siedmiu kapłanów, idąc przed Panem, niosło siedem trąb siedem trąb z rogów baranich. Dęli oni w trąby, podczas gdy Arka Przymierza Pana szła za nimi. Uzbrojeni wojownicy szli przed kapłanami, którzy dęli w trąby, a pozostałe oddziały szły za arką. Szli tak przy dźwięku trąb. Ludowi zaś Jozue wydał następujący rozkaz :"Nie krzyczcie i zachowajcie zupełną ciszę. Niech nawet słowo nie wyjdzie z waszych ust az do dnia, kiedy wam rozkażę: "Podnieście krzyk! Wtedy wydacie okrzyk wojenny" Niesiono więc Arkę Pana dookoła miasta, okrążając je jeden raz. Potem wszyscy wrócili do obozu i tam spędzili noc. Jozue wstał wcześnie rano. Kapłani wzięli Arkę Pana, a siedmiu kapłąnów, niosących siedem trąb z rogów baranich, kroczyło przed Arką Pana dmąc w trąby. Uzbrojeni wojownicy maszerowali przed nimi, a pozostałe oddziały kroczyły za Arką Pana, przy nieustannym dźwięku trąb. Na drugi dzień okrążyli miasto jeden raz i wrócili do obozu. Czynili tak przez sześć dni. Siódmego dnia wstali o świcie i okrążyli miasto w ten sposób siedem razy. Jedynie siódmego dnia okrążyli miasto siedem razy. Gdy za siódmym razem kapłani zadęli w trąby, Jozue powiedział do ludu :"Podnieście okrzyk wojenny, gdyż Pan daje wam to miasto. Obłożycie klątwą dla Pana to miasta i wszystko, co się w nim znajduje. Tylko nierządnica Rachab ma pozostać żywa i ci wszyscy, którzy będą z nią w domu, gdyż ona ukryła zwiadowców, których wysłaliśmy. Wystrzegajcie się jednak rzeczy obłożonych klątwą. Kiedy będziecie dokonywali zniszczenia, nie zabierajcie żadnej z nich, gdyż ściągniecie klątwę na obóz Izraela i prowadzicie nieszczęście. Wszelkie srebro i złoto, naczynia z miedzi i żelaza są poświęcone dla Pana i mają być zaniesione do skarbca Pana" Lud wzniósł okrzyk wojenny i zabrzmiały trąby. Gdy tylko lud usłyszał dźwięk trąb i wydał potężny okrzyk, mury miasta runęły, a ludzie wdarli się do niego, idąc każdy przed siebie . W ten sposób zajęli miasto. Obłożyli klątwą wszystko, zabijając mieczem tych, którzy byli w mieście, zarówno mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i starców, a także woły, owce i osły.

Interpretacja Joz 6,1–27 — mury Jerycha, trąby i sens tej opowieści
Opowieść o upadku murów Jerycha z Księgi Jozuego (Joz 6,1–27) jest jednym z najbardziej symbolicznych i wielowarstwowych fragmentów Biblii. Na pierwszy rzut oka to opis zdobycia miasta, ale w rzeczywistości tekst ma strukturę liturgiczną, a nie militarną. To nie jest raport z bitwy — to opowieść o tym, jak Bóg prowadzi człowieka przez przeszkody, które wydają się nie do ruszenia.
1. Kontekst i dramaturgia
Izrael stoi u progu Ziemi Obiecanej. Pierwszą przeszkodą jest Jerycho — miasto zamknięte, warowne, nieprzeniknione. Tekst podkreśla jego absolutną niedostępność. Właśnie w takim miejscu zaczyna się działanie Boga, które nie przypomina żadnej znanej strategii wojennej.
Instrukcja, którą otrzymuje Jozue, jest paradoksalna: nie walczyć, nie szturmować, nie burzyć murów, lecz chodzić. Przez sześć dni raz dziennie, siódmego dnia siedem razy. W centrum pochodu znajduje się Arka Przymierza — znak obecności Boga. Siedmiu kapłanów niesie siedem trąb z rogów baranich, instrumentów liturgicznych, nie wojennych. Całość przypomina procesję, rytuał, modlitwę w ruchu.
2. Symbolika elementów
Każdy szczegół tej sceny ma znaczenie.
Arka Przymierza
To nie lud prowadzi Boga do bitwy — to Bóg prowadzi lud. Arka jest centrum, sercem pochodu. To obraz życia, w którym człowiek nie polega na własnej sile, lecz idzie za obecnością, która go wyprzedza.
Siedem trąb z rogów baranich
Szofar w Biblii ogłasza:
jubileusz,
początek nowego czasu,
wezwanie do nawrócenia,
obecność Boga.
To dźwięk, który budzi, odsłania, wzywa. Nie jest narzędziem destrukcji, lecz prawdy.
Siódemka
Siedem dni, siedem trąb, siedem okrążeń — liczba pełni, stworzenia, Bożego porządku. Cała akcja jest wpisana w rytm, który nie jest rytmem wojny, lecz liturgii.
Marsz wokół miasta

To obraz posłuszeństwa i wytrwałości. Izraelici nie robią nic, co mogłoby naruszyć mury. Ich zadaniem jest trwać, powtarzać, ufać. To anty-bitwa: zwycięstwo nie rodzi się z siły, lecz z wierności.
Okrzyk
Okrzyk jest momentem zgody na zmianę. To nie magia, lecz akt odwagi: człowiek wypowiada głośno to, co w nim dojrzewało przez siedem dni milczenia i marszu.
Upadek murów
Tekst nie interesuje się mechanizmem. Nie mówi „jak”, tylko „dlaczego”. Mury upadają, bo Bóg działa tam, gdzie człowiek przestaje polegać wyłącznie na sobie.
Rahab
W mieście przeznaczonym na zagładę jest miejsce dla tej, która wybrała dobro. Rahab jest światłem w miejscu ciemności — symbolem tego, że nawet w najbardziej zamkniętej przestrzeni istnieje punkt, który warto ocalić.
3. Symboliczne odczytanie — Jerycho w człowieku
Ta historia działa jak lustro. Jerycho to nie tylko miasto — to stan wewnętrzny.
Jerycho jako wewnętrzna twierdza
Każdy nosi w sobie coś „zamkniętego i warownego”:
lęk, który nie ustępuje,
schemat, który trzyma w miejscu,
przekonanie o własnej bezsilności,
relację, która stała się murem.
To są nasze Jerycha.
Marsz jako proces
Upadek murów nie następuje od razu. Najpierw jest sześć dni powtarzalności, milczenia, trwania. To obraz pracy nad sobą, która nie jest spektakularna, lecz wierna.
Trąby jako głos prawdy
Szofar to dźwięk, który odsłania. Symbolicznie: to moment, w którym człowiek zaczyna mówić prawdę — sobie i światu. Prawda ma moc kruszenia murów.
Okrzyk jako zgoda na wolność
Czasem mury trzymają nie dlatego, że są silne, ale dlatego, że człowiek boi się tego, co będzie po ich upadku. Okrzyk jest zgodą na nowe.
Upadek jako łaska
Człowiek robi swoje — chodzi, trwa, słucha — ale przełom przychodzi z innej strony. To nie jest historia o sile, lecz o zaufaniu.
Rahab jako dobro ukryte w trudnym miejscu
W każdym „mieście” człowieka jest coś, co warto ocalić. Nawet w tym, co ma runąć, jest punkt światła.

Podsumowanie
Joz 6,1–27 to opowieść o tym, że największe przeszkody nie ustępują pod naporem siły, lecz pod wpływem:
wytrwałości,
prawdy,
rytmu,
posłuszeństwa,
i działania Boga, które przekracza ludzkie strategie.
To tekst o murach, które pękają nie od uderzenia, lecz od przemiany.





Komentarze