google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Księga Hioba- wyznanie niewinnego

Zawarłem przymierze z oczami,


Aby nie wpatrywać się w pannę. Bo jaki dział otrzymałbym od Boga z wysoka i jakie dziedzictwo od Wszechmogącego z góry? Czy nieuczciwego nie spotka zagłada? A nieszczęście tych , którzy dopuszczają się nieprawości ? Czyż On nie widzi każdego mojego postępku i nie liczy wszystkich moich kroków ? Jeśli trwałem w kłamstwie , a moje nogi śpieszyły się do oszustwa , niech Bóg położy mnie na sprawiedliwej wadze, A pozna moją niewinność. jeżeli me kroki zboczyły z drogi , a moje serce pożądały tego, co zobaczyły oczy, i jeśli do mych dłoni przylgnęła nieczystość niech obcy zje moje zasiewy , A to, co rosło, niech będzie wykorzenione .

Jeśli moje serce pragnęło kobiety Lub czaiłem się po drzwiami bliźniego niech moja żona miele ziarno innemu i inni niech zabiegają o nią Gdyż byłby to czyn haniebny: Kimś takim zajmują się sędziowie. Bo to jest ogień , który pożera doszczętnie, Który mógł strawić cały mój majątek . Jeśli naruszyłbym prawo mojego sługi i służącej , którzy spierali się ze mną, co bym począł, kiedy Bóg powstanie, I co bym powiedział, kiedy będzie wyznaczał karę? Czy ten, który stworzył mnie w łonie Nie ukształtował w ciele matek? Czy odmówiłem prośbie biednego? i zasmuciłem oczy wdowy ?

Może sam spożyłem swój kawałek chleba I nie jadł go ze mną sierota? Przeciez Bóg wychował mnie od dzieciństwa jak ojciec, od łona matki sam mną kierował Jeśłi widziałem ginącego z braku odzieży jeśli jego biodra nie błogosławiły mnie że się nie ogrzały wełną moich owiec jeśli podniosłem rękę na sierotę, bo miałem znajomości w sądzie, to niech mi odpadną barki od karku , niech ramię wyłamie się ze stawu ! Bo zgrozą przejmuje mnie myśl o zagładzie, jakiej Bóg może dokonać Przed Jego Majestatem nie mógłbym ocaleć ! CZy pokłądałem swą ufność w złocie I mówiłem do złotego kruszcu : "Ty jesteś moją nadzieją?" Czy cieszyłem się, że rośnie moje bogactwo? i że wiele osiągam swoimi rękami Czy spoglądałem na słońce, jego promienie a księżyc wspaniale się przesuwający, którym skrycie uległo moje serce a uniesiona ręka przesyłała pocałunek, to także byłby występek godny sądu równy zaparciu się Boga na wysokościach czy cieszyłem się z upadku wroga albo z jego nieszczęścia ? Nie pozwoliłem moim ustom nie pozwoliłem grzeszyć swoim ustom przez rzucanie prxzekleństwa na jego duszę Czy nie nie mówili mieszkańcy mojego domu: " Któż kiedykolwiek nie nasyciłby się u niego mięsem ?" Żaden przybysz nie nocował u mnie na dworze, Moje drzwi stały otworem dla wszystkich podróżnych. Czy ukrywałem swoje grzechy jak inni? I swoje winy chowałem w kieszeni? Bo bałem się wielkiego tłumu i pogardy od swoich współziomków? Dlatego milczałem i za drzwi nie wychodziłem ? Czy znajdę kogoś, kto mnie wysłucha? Ja już skończyłem. Teraz Wszechmocny da mi odpowiedź. Mój przeciwnik sporządzi pismo. Na pewno wezmę je na ramiona. Będę je nosił jak diadem. Zdam mu sprawę z każdego mojego kroku , wyjdę Mu naprzeciw jak książę Jeśli mnie oskarża moja nieuprawiana rola i razem z nią płączą wszystkie jej plony Jeśli jadłęm jej zbiorem bez zapłaty i sprawiałem przykrość właścicielom niech wyda oset zamiast pszenicy zamiast jęczmienia - same chwasty" TU kończą się słowa Hioba.




Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Komentarze


bottom of page