google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Morze

Mój Boże, morze mi wszystko wybaczyło. Przyszło do mnie łągodną falą i zmyło wszelkie ślady na piasku. Piasek znowu jest czysty i odciska się na nim ślad mojej niewinnej bosej stopy. Tak, moja stopa chce być niewinna.I może być niewinna.Prostota to moja joga, moje wytchnienie. Nie wiem, nei znam się na tym wszystkim. Moje myślenie na wgląd jasny, ale nei we wszystkim zachowuje swój obraz, swoją pamięć. Pamięć o mnie zachowuje swój obraz, swoją pamięć. Pamięć o mnei zachowuje się w Tobie Jezu. Wszelkie rzeczy i ludzie za którymi gonię, goniłąm w życiu, jawią mi się teraz jako drewniany pajacyk z długim nosem. To kłamstwo. Nie było w nim klucza. Więc zabieram, o gdybym mogła tak zrobić, dziewicze królestwo w inne krainy. W światy gdzie gdzie obłuda rozpuszcza się i przychodzi na nią lekarstwo. Prostota dopomaga niewinności , niewinność sie rozkrzewia i nawet wtedy, gdy oddajemy się ukochanemu mężczyźnie, zachowuje swój skarb szlachetności i uczciwości wreszcie. Rozbierając wszystkie swoje cechy nie wkracza w uczynność zgarnia miód , miód życia.

Najważniejsze nie są wcale nadzieja, wiara i miłość. Nawet nie miłość. Miłość się wcale nie rozkrzewia. Po co? Moim skarbem powinny być honor, uczciwość i inne Dary Ducha. Miłość nie płaci. Zostajemy z niczym. Nie gromadzimy jej skarbów, bo przecież jesteśmy bezinteresowni. Zostaje tylko pokora, i bojaźń boża. Nie chcę miłości. W każdym bądź razie nie takiej. Nie za wszelką cenę. Wygoda i luksus nie idą w parze z honorem. Honor to może rzecz zabójcza, ale przyznaję, w miłości raczej nieszkodliwa . Po co mi wiedza o rzeczy nastepnej. Nie daję się skusić tą wiedzą. Po co mi rozwiązaniw tej wiedzy Nie muszę tego mieć, i nei boję się, że ją stracę. Nareszcie mogę oddychać spokojnie. Jestem niczym dla Ciebie i Ty stajesz się niczym dla mnie. Już nie muszę zabiegać o Twoje względy. Możesz Mi nic nie dawać i ja nie muszę Cię o nic prosić. Mogę nic nie mieć. Zrobisz co zechcesz i ja zrobię co zechcę. Nie muszę Cię mieć od nikogo. Oddaję moją zazdrość. Tylko kto ją ode mnie weźmie. - Widzę, że zaczynasz rozumieć czym dla Ciebie jest wieczność. - O Boże . Jest moment, kiedy na świecie przyjdzie zetknąć się z rozumem. Z jego światłem. Z oparciem, które może nam dać w w ciemności. Oświecenie , które jest kluczem, do oparcia się ciemnocie. Zabobonom. Lękom, które kreuje, nie bójmy się tego powiedziec- wiara. Darwin też był osobą lękającą się Boga, niepewną, w rozterkach, kiedy ogłaszał swoją teorię bliźnim, czy ukrzyżował on Boga. \? I tak i nie. Tak, bo rozpiął Boga na krzyżu wiedzy. Ale to sam Bóg do tego zaprasza. Nie wszystkie grzechy Ewy są dla nas zakazane. Ale. Jesteśmy zarazem sami wezwani do krzyża. Sami też ten Krzyż mamy nieść. Nie swój krzyż i nie krzyż wiedzy. Pomagamy w ten sposób nieść krzyż Chrystusa. Nie stajemy w opozycji do niego, tylko dlatego, ze odsłąnia nam On rąbek tajemnicy o świecie. On chce, zebyśmy wiedzieli, chce, żebyśmy go krzyżowali, w Ogrodzie Oliwnym Jezus zgodził się dobrowolnie zostać naszym chlebem, żertwą, po wieczne czasy. Wiedza o życiu i jego tajemnicach ma nam służyć. W tym leży tajemnica. Żebyśmy Go od życia nie odsuwali. Abyśmy chcieli dzielić z Nim jego tajemnice. W pędzie, pogoni do wiedzy nie samego Boga Boga usuwamy ogłaszając nowe teorie. Zresztą, po nich przyjdą nastepne. Stanowi odwieczną tajemnicę i sekret jego odnawiania. W każdej sytuacji z Nami Jest. Nie wiedza, nei oświecenie nam zagraża. To branie na swoje barki i próba samodzielnego działania jest egzystencjalnie ponad nasze siły. Co nam z wiedzy jeśli jej świadomosć przypłącamy depresją. Płącimy za nią za wiele.

Nie chodzi o to, aby się cofać przed wiedzą. Chodzi o to,żeby w jej rejony wejść z Jezusem. Nie z Jego kaznodziejami, nie z tradycją, nie z przekazem ustnym. Z żywym Jezusem e sercu. Tego potrzebujemy, aby być w wiedzy. Kogoś, kto ten stygmat pędu do wiedzy potrafi szczepić ale i obronić. Amen. Najważneijsza jest zgoda z samym sobą. Reszty dopełnia Jezus. Czy z ogłąszaniem wiedzy, wiemy tak naprawdę co jest wolą Jezusa? Mamy przecież pracować na Bozej niwie. Czy mamy wwymagać, zeby wyłączyć z tego rozum? Trzeba tylko dostosować tempo. Tempo przebiegu rzeczywistości. - ------------------------------------------------------------

Komentarze


bottom of page