Strona gotowa
- Mariola Szyszkiewicz
- 22 gru 2025
- 2 minut(y) czytania
Nie jesteś jeszcze gotowa. Może mentalnie, jako owoc naszego związku, ale motorycznie, jeszcze jesteś słaba skarbie. Cała twoja dotychczasowa egzystencja , duchowa egzystencja była wynikiem sinusoidalnej, a więc wielce wyczerpującej, egzaltowanej współpracy z moją duszą, z moim sercem. Nie mogę Cię tak wypuscić "w przestworza, nawet jeśli umiesz już latać. Jesteś stworzonkiem delikatnym , nie możesz się forsować. Nie mówiąc o tym, że obiecałaś,ze będziesz więcej odpoczywać i nie dotrzymałaś słowa - A jednak chcę spróbować. Nie twierdzę, że już wszystko umiem, że umiemm się w tym do końca obracać. Nie jestem szalona, wiem, o swoich słąbościach. - A czy wiedzą inni?

- No cóż, wszyscy przeszli już ze mną taki galimatias, że odrobina zawirowań nikomu już nie zaszkodzi. Zauważyłam nawet, że to wszystko czasem oczyszcza atmosferę ale i niszczycielska siła we mnie działa na otaczajace mnie jednostki.
Jednostki, jak zapora. Ludzie usiłują mnie przygniatać swoim obrazem rzeczywistości, abym wreszcie zrozumiała swoje "urojenie", żebym zobaczyła "prawdziwy" świat, "realny" świat, w którym nie ma Twojego serca Jezu. Kiedy reaguję smutkiem, przygnębieniem, wtedy uważają, że wzrasta mój "krytycyzm" , czyli, że wracam do Zdrowia. - Surrealizm? - Czystej wody. Cóż jest zatem prawdą? Nie mam na to gotowej odpowiedzi. Zakładam istnienie błędu w mojej logice, w moim rozumowaniu. Ale czy bycie Bożym szaleńcem, mieć Ciebie Jezu przed oczami, wierzyć w Ciebie jest bardziej bałamutne dla umysłu niż bycie alkoholikiem, narkomanem, czy bardziej bałamutne niż popadać w depresję
na skutek pesymistycznego oglądu rzeczywistości, gdzie liczy się tylko samotnośc , alienacja, przygnębienie, niemożność spotkania drugiego człowieka. - I nie możesz się z nikim spotkać naprawdę. - Spotykam się z Tobą Jezu. Ty jesteś moim chlebem powszednim, pochłaniasz moją złą energię, przestaję być agresywna, Wypływam na powierzchnię wody, mogę zaczerpnąć świeżego powietrza. Przestaję być nikim, bo Jestes Ty- Ty- to moje odniesienie

Jeśli jest to tylko gra umysłu, gra słowna, to czy to, część umysłu - jest to tylko częściowa prawda. Prawda, która potrafi pochłonąć- ale także taka, ze uwalnia moją przyjaźń- przyjaźń do mnie, do istoty, która nie zajmuje nikomu miejsca, jest pożyteczna i nieszkodliwa. - Jej aspołęczność oddala się. - Tylko Ty możesz mi to wyłożyć Jezu. Ty mi możesz powiedzieć wszystko. - Twoja diaboliczność umyka. - W podskokach. - Jest jakieś rozwiązanie? - Jest, od początku jest, i było to po prostu zaufanie. Nie uważąm, ze Ciebie nie ma przez fakt, ze na świecie panoszy się zło i gwałtowność. - Juz ciebie nie ma. - Jesteś tylko Ty Jezu. - Nie bądź wulgarna. - Nie jestem. Nie będę . Nigdy nei byłam. - Oto jest to coś, w co nigdy nie wątpiłem. Że Moja Myszka , odnajdzie w sobie talent krasomówczy. - Mogę tak mówić do Ciebie tylko Jezu. - Ty też Myszko, możesz Mi powiedzieć wszystko.




Komentarze