google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Wioska wspomnień

  • Może zaczniemy od wioski wspomnień Myszko? - Czyli od przyzwyczajeń. - Nie bądź złośliwa, ukochana, proszę cię. - Nie, mój ukochany, tak niewiele nam zostało, to chciałam powiedzieć. - Tak niewiele zostało, aby zgnuśnieć?- to brzmi bardziej przekonująco- nie sądzisz? - Jak zwykle rozkładasz mnie na części pierwsze. - Jeśli teraz nie zjesz, na wieczór będzie ci bardzo zimno. Jak zapewne wiesz. - No i cóż. Nie mogę tam zajrzeć bez lęku. To lęk przed depresją. Jeśli ona wyjdzie z tych wspomnień- nie opanuję jej i już. Dopiero wtedy będzie naprawdę za późno, aby je naprawiać. Sama miłość nie wystarczy. Cóż zresztą z Miłością? Czym doprawdy się nakarmi? - Pisz Myszko. To cudowny wolontariat. Nie przyszłaś za późno, zapewniam cię. - Moje pisma pójdą za mną jakkondukt żałobny - Zapewniam cię, że tak się nei stanie. - To Twoja wola decyduje, ja wiem. - ALe żeby aż tak? Łzy nie mogą ci przesłonić Mojej egzystencji. - Zapewniam Cię, że mi jej nie przesłaniają. - Skąd więc ten żal? - Ze zgniłej materii tego świata, w której mam "przyjemność" egzystować. - Nie ma lepszego świata dla nikogo. - Nie ma. Żałujesz, że nie stworzyłeś lepszego statku- Titanica i wszyscy muszą pójść na dno. - Wiem, ze teraz żal przez ciebie przemawia. Zapewniam cię, że jak posmakujesz szczęścia, spojrzysz na to z mniejszym zwątpieniem. Ryzyko się opłaca. Nie podszywaj go tylko ułudą i pychą. Zwłaszcza pychą. - Nie mogę. - czego nie możesz? - Być Ci wierna sama z siebie. To juz wiem. A co jeśli Ty nie zechcesz, abym była Ci wierna? - Zaczyna się więc początek? - Taki był plan? ABy coś zgniłego było u podstawy samych korzeni? - Ty tego nei rozumiesz, ale tak, w pewnym sensie

 
 
 

Komentarze


bottom of page