google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Powiedzieć do Umysłu

  • Chciałem coś powiedzieć do twojego umysłu Myszko. Nie musisz zaskarbiac Mojej wiedzy. Wybieraj ją bez pytania. Tego Mi potrzeba, jako twojemu "przywódcy". Nie myl tego. To tylko słowa. Cały organizm jest zaskarbiony we Mnie. Nie potrzeba tego potwierdzać. Chyba, że musisz. To jest jedna jedyna zawoalowana myśl, która domaga się potwierdzenia. Cały aplauz znika. Myślisz, że to coś złego, ale poczekaj. Dziwisz się. Para z myśli odparowuje. Jestem ci Bogiem, i jednocześnie wyznawcą. Trochę minie, zanim w tym podrośniesz. Tego ci brakuje- mleka. To nic złego,a tak się stanie. Bóg- to twoja Ojczyzna.


Odebrałam znaczenie słowom. Słowa poruszają się jak kwiaty. Ide prosto ścieżką dziedzińca. Odzyskałam sprawę. Odzyskałam siebie. Płyń do mnie moim imieniem. Tego mi trzeba. Krystalizują się obrzęki. Mija moja wątpliwa sława. Gdzie jesteś Cezareo? Obudź się Filippi. Gdzie wartki potok. To skała mojego przeznaczenia. Przegrać z Tobą, to nie grzech. To wątpliwa wartość wygrywać z Tobą. Nie jestem jeszcze taka akuratna. To początek. Z nieba, z Domu. Przewrażliwienie ustępuje miejsca frustracji- frustracja rozwiewa się, nie kończy się martyrologią. To mój kapitał. DROGA wspólnego przyzwolenia. Lato fantomów się kończy. Odzyskuję swój skarb. Mój skarb jest rozmiłowany w Tobie, mój Mesjaszu, mój wątpliwy barbarzyńśtwo. Skuliłam uszy w tym amoku, pośród brzmienia olbrzymich dzwonów. Pośród tego rozległ się głosik - to moje przywidzenie ?- bynajmniej. Byłam gotowa do skoku- Ty jeden mnie powstrzymałęś. Czy ten pean powinien być bardziej ambitny? Nie wiem. Dorosłeś we Mnie mój Panie. Przyszedłęś aby brać, choć nie po to, aby Ci służono. Mam rozwarte ramiona i dostęp do tego, co jest w moim Rejestrze. To sedno, staram sie maksymalnie skracać dystans. - Jestem w tobie zakochany w tobie Myszko. - ja wiem,ja to wiedziałam przecież. Nie chcę stawać przed sądem. Przyjdę do Ciebie na zieloną łąkę, pełną niebieskich kwiatków, które do dziś nie wiem, jak nazwałeś. - Nazwałem ją promienną.... - Odzyskaj mój spokój Panie, bo czuję, że już na niego zasługuję. Przychodzę do Ciebie, gdziebyś by nie Był- mój Ukochany...odgryzam pierwszy kęs i czekam.... Prawda, czekam... - To wszystko nie ostygnie od czekania, Myszko. - Brak mi Ciebie, gdzie się nie spojrzę, natykam się na brzemię Twojego braku.... - Pozwól Mi przyciągnąć się do SIebie. - Na wszystkim się znam, teoretycznie. Kiedy zaczniesz mnie przyciągać, wszystko się wysypie- telepatycznie, wyjdzie na jaw każde moje znamiono. ... -...Abym mógł je ucałować , przewiązać , wziąć w Swoje ramiona. - Obiecujesz mi? - Tak będzie, tak już jest. - Solidna ta moja spowiedź. Moja spowiedź kończy się w Baranku. Niechaj nikt mi nie odmówi Baranka. Po moim policzku toczy się ostatnia łza. Tak postanowiłam. Bolało, było zaognione. Teraz - przebacz- to moje ostatnie słowo. - Nie mów tego. Ostatni będą pierwszymi - tego chcesz? - Zapomnij o upominku. O Ciele Bożym. - Nie mogę zapomnieć o czymś, czym Jestem , czym Jestem w tobie i do czego cię zaprosiłem, czekam, jestem cierpliwy- jesteś, byłaś i bedziesz- Mistrzynią Słowa. Na to tyle lat czekałem. Czekałem, aż się wypłaczesz. I wiem, że nie będzie za późno. Żyjesz. Oboje żyjemy . Ja Jestem i wyciagam ręce. - Świetlana przyszłość i domy ze szkła. - Ja w tym będę . Wojna Wygrana!


Komentarze


bottom of page