google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Ze Skarbnicy świętości


  • Jezu.. - Dziś już nic nie napiszesz. - Postaram się. -Nie. Nie. - Nie szukam Cię. - No właśnie. - Ale Ty Jesteś. - Czujesz Mnie jak kwaśne jabłko. nie chciałbym być czymś takim dla ciebie. - Właśnie kochany- poczułam opór. - Nic. - To ambiwalencja, bo czuję też spokój. - To skutek wyważonej diety Ducha." - Wiem. - Ty "wszystko" wiesz. - Nie wiem, ale czasem lubię to powiedzieć, bo nie czuję się jak słoń w składzie porcelany. - Idź już. - Nie popychaj mnie. Nie chcę jeszcze odchodzić. - A i tu cię mamy Moja mała Myszko. A czemu to nie chcesz jeszcze odchodzić. - Mam nadzieję, że nie jest jeszcze pozamiatane. - Powiedz czemu? - A nie będę dzięki temu wulgarna ? - Po prostu powiedz. - Tak trudno wytrzymać w miłości. - Nie takiej miłości oczekujesz? - Kiedy jest się w samym sercu miłości i słyszy się tej miłości serce- jak ja teraz.... - masz element zmartwychwstałego ciała. - Tak, wiem, dowiedziałam się właśnie. -Ha, ha- znowu "wiem" - Muszę się uspokoić z tym "wiem". Ja lubię wiedzieć- niestety. - To inna kwestia, powiedz o pierwszym - Kocham ciebie. - To inna sprawa. - Kocham Ciebie- to się słyszy. Czy to ma jeszcze znaczenie?- czemu tak naprawdę się oczekuje.? - Oczekuje się tej miłosci oprawy- nieprawdaż? A ty po prostunie wiesz, w jakiej oprawie twoją miłośc umieszczę- nieprawda? Boisz się labiryntu Mojego ukochanego dla Ciebie Serca- poznałaś jej aspekt buduarowy... - ..a Ty nie tego ode mnie oczekujesz. - Kwiatku Mój , będę cię Sobą otaczał, tego ci moja ukochana nie braknie, Moja Miła... - Widzę przygotowane kieliszki do szampana. Uwierzyłam Jezu.

    - Ja też , cokolwiek. - Mówiłaś, że nie można sie wiele po Mnie spodziewać. - Mylisz się. Nigdy Ci tak nie powiedziałem. Wszystko można naprawić jeśli się tego tak obawiasz. Boisz się przeze Mnie przechodzić? Do tarczy ? Termokurczliwość? - Zapiekło mi się. - Ale tak wolno reagować? To nieszczęście cię do Mnie przywiodło. A Ja mam dla ciebie prezent ukochana. Nie bój się. ************************** *************************** - Można się kochać mimo zastrzeżeń? - No właśnie, moja mała medytująca Myszko. - Mamy coś wspólnego. Jesteś taki uparty jak ja. - Czemu się irytujesz, jak trzeba Mi coś oddać? - To reflux tego, co było. Ja bardzo chcę Ci oddawać. Natomiast charakter oddawanej rzeczy nie jest za bardzo chwalebny. - Myszko, nigdy się nie przechwalasz. Dziś do przyjaźni trzymasz klucz. Trzeba Mi się powierzyć. - Widzisz, tak Cię kocham, a mam z tym kłopoty. - Właśnie tymi słowami dajesz Mi chleb żywy. - Mało Masz tego chleba u mnie. - Chciałbym Ci pokazać ile, ale potem byś się do Mnie nie zbliżyła. - Dlaczego tak mysłisz? - Ja to wiem. - Błąznuję. - Nie. Wcale. - Rozpraszasz moje myśli. - Te o zakonie? - Właśnie. - A to czemu trzeba się ich trzymać? - Nie wiem. To jakiś relikt zamierzchłych czasów. Przywiązałam się do niego, to taki jakby zrąb zranionej duszy. - Nie chcesz więcej? Na pewno realizujesz się w domowych pieleszach? Widzisz, samo uczciwe postawienie sprawy już ci pomaga wychodzić z duchowego kryzysu. To przyśpiesza proces regeneracji.

    - Uczuciowej także. - No właśnie. -Czuję, że mnie nie zbywasz. - Te wszystkie duchowe zapory wobec Mnie, to są dla Mnie głupstwa., w moment powyjmowałbym je wszystkie, ale zostawiam ci je, żebyś Mi sama je oddawała. -A dlaczego?

  • - Żebyś nabierała uczciwego wyobrażenia o życiu- No właśnie. Obawiałam się tego słowa. - Więc ci je usuwam, łągodnie... Czy lepiej? - Znośnie. Czemu bałam się byc szczera? Zwłaszcza przy Tobie, kiedy wiem, że nie ukryje się przed Tobą nic. A ja jestem złamana, zniszczona. Moją myślą jest Krzyż Zbawienia. A przy krzyżu jest cierpienie. To jak 2x2. - Cieszy Mnie twoja arytmetyka skarbie. ALe nie zapominaj, że nad tym jest coś więcej: - Twoja Miłość? - Poniekąd. - Miłość zawęża? -Nie o to chodzi. - Nie o to? - Nie. - A o co? - To już bardziej konstruktywne pytanie. - To pytanie o wszędobylski pośpiech, o kluczenie między słowami. - Wiem, zrozumiałem to już dawno, że potrzebne ci kluczenie między słowami. - WIem, +

Komentarze


bottom of page